Nadal nie ma porozumienia między kierowcami MZK w Starachowicach i władzami spółki. Pracownicy domagają się wyższych pensji, ale pracodawca nie chce się zgodzić na podwyżki w wysokości ponad 1000 złotych. Kierowcy nie przychodzą do pracy, dlatego do odwołania miejskie autobusy codziennie będą jeździć według sobotnich rozkładów.

Dziś środa - ale w Starachowicach obowiązuje sobotni rozkład jazdy. A to dla mieszkańców oznacza dłuższe czekanie na miejski autobus bądź... spacer. - Czekaliśmy dość długo, w końcu na piechotę poszłam, bo nie było autobusu - mówi mieszkanka Starachowic.

20 pracowników MZK nie przychodzi od wtorku do pracy, przedstawili zwolnienia lekarskie. Kierowcy domagają się podwyżek pensji i wyrównania wynagrodzeń na z tymi, które są na podobnych stanowiskach w Zakładzie Energetyki Cieplnej - spółce komunalnej mającej "wchłonąć" MZK.

Rozmowy z protestującymi na razie nie przyniosły efektu. - Będziemy jutro jeszcze rozmawiać, bo musimy się skonsultować z kolegami. Przedstawimy im wersję, jaką przekazali nam prezes razem z zarządem. Chodzi o to, że "góra" będzie proponować każdemu kierowcy indywidualnie proponować nowe indywidualne i ogólnie wszyscy mają zadeklarować chęć dalszej współpracy z firmą - mówią kierowcy. Chcą podwyżek do trzech tysięcy pięciuset złotych brutto od 1 października. To właśnie wtedy ma dojść do połączenia Miejskiego Zakładu Komunikacji i Zakładu Energetyki Cieplnej.

Władze miasta tłumaczą - zdecydowaliśmy się na połączenie spółek ze względu na trudną sytuacje MZK. Obiecują, że podwyżki będą... ale wprowadzane sukcesywnie. - Pewne oszczędności w firmie są, i one mogą zostać podzielone wśród załogi - deklaruje Jerzy Miśkiewicz, zastępca prezydenta Starachowic.

Prezes MZK przekazał załodze plan wynagrodzeń po planowanych zmianach. Wynika z niego, że kierowcy mogli by otrzymać ponad 600 złotych podwyżki - choć nie wszyscy. - Następuje spłaszczenie poborów kierowców, ta grupa, która była na granicy najniższej krajowej, dostanie znaczne podwyżki, ci najlepiej zarabiający dostaną podwyżki symboliczne - wyjaśnia Marek Staniak, prezes zarządu MZK.

Jutro ma się odbyć kolejne spotkanie z kierowcami.
W Miejskim Zakładzie Komunikacyjnym w Starachowicach pracuje ponad 60 kierowców.

Obejrzyj materiał filmowy przygotowany przez Aleksandrę Żaczek.