Czterech zatrzymanych za handel dopalaczami pozostanie w areszcie - tak zdecydował Sąd w Białymstoku. To decyzja prawomocna. Chodzi o dwa sklepy z takimi substancjami. W Kielcach i Ostrowcu Świętokrzyskim.

Do zatrzymań doszło w połowie czerwca. Wtedy policjanci wspierani przez antyterrorystów weszli do dwóch sklepów w Kielcach i w Ostrowcu Świętokrzyskim. Jak później informowała Prokuratura Krajowa - były to dwa ostatnie w Polsce sklepy z tak zwanymi dopalaczami. Zatrzymano wtedy sześć osób, wszyscy usłyszeli zarzuty dotyczące udziału w zorganizowanej grupie przestępczej oraz wprowadzania do obrotu substancji niebezpiecznych. Na miejscu, w obu sklepach zabezpieczono też materiał dowodowy.
 
Teraz śledczy czekają na opinie biegłych w tej sprawie. Natomiast wobec czterech osób sąd zdecydował o aresztowaniu na trzy miesiące. Wszyscy od tej decyzji się odwołali. Dziś już wiadomo, że pozostaną w areszcie. Sąd w Białymstoku podtrzymał decyzję o tymczasowym aresztowaniu czterech osób. Śledztwo jest w toku.

Za handel dopalaczami i udział w zorganizowanej grupie przestępczej podejrzanym grozi do 12 lat więzienia.