Są już elektroniczne tablice na przystankach autobusowych i portal do monitorowania odpadów komunalnych - teraz czas na aplikacje mobilne, które posłużą miastu i jego mieszkańcom. Takie programy mają stworzyć uczestnicy pierwszego kieleckiego maratonu programowania - Hackathon. Impreza rozpoczyna się w piątek.

Mateusz Pełka stworzył już w swoim życiu kilkanaście aplikacji. Pomysł na kolejną - wspólnie z dwoma kolegami - zaprezentuje już w ten weekend podczas kieleckiego maratonu dla programistów. - Na zamknięcie takiej pracy potrzeba roku, dwóch lat nawet, oprogramowanie pisze się bardzo długo - wyjaśnia.

Aż tyle czasu potrzeba by aplikacja była dopracowana w szczegółach - by była bezpieczna, przejrzysta i łatwa w obsłudze. Jednak podczas Hackatonu na przedstawienie swojej koncepcji uczestnicy będą mieli zaledwie 40 godzin. To wystarczy - bo w tym konkursie bardziej chodzi o pomysł. - Nasza aplikacja będzie dotyczyła społeczności, tego jak się ludzie komunikują i spraw związanych bezpośrednio z ludźmi. Nie chcę więcej zdradzać - mówi Mateusz Pełka.

- Do Hackathonu zgłosiło się 170 kandydatów. Idea jest prosta - mają zaproponować, co zrobić, żeby nam w Kielcach było lepiej. Liczymy na ich kreatywność - wyjaśnia Wojciech Lubawski, prezydent Kielc.

Hackathon ma pomóc w stworzenie dużo większego projektu - strategii Smart City Kielce 2030plus. - Chcemy do tego maksymalnie zaangażować mieszkańców - zdradza Jadwiga Skrobacka z kieleckiego magistratu. Propozycje inteligentnych rozwiązań, które mogą wpłynąć na komfort życia w Kielcach - może zgłaszać każdy. Poprzez udział w konsultacjach społecznych lub za pośrednictwem strony internetowej http://idea.kielce.eu/

Zobacz materiał filmowy przygotowany przez Marlenę Wojnowską.