W aferze z opatowskim starostą w roli głównej, pojawiają się kolejne wątki i kolejne osoby. 18 prokuratorskich zarzutów usłyszał Jan G. To prezes spółki, która dzierżawiła szpital w Opatowie. Teraz jest on podejrzany o gigantyczne oszustwa przy remoncie lecznicy.

Szpital w Opatowie. Wyremontowany i wyposażony. Rękami przedsiębiorców, którym za pracę - nie zapłacono. Śledczy postawili w tej sprawie 18 zarzutów Janowi G. - prezesowi spółki, która dzierżawiła lecznicę. - W momencie zawierania tych umów, sytuacja tego podmiotu była tak zła, że nie był on w stanie się z tych umów wywiązać - informuje Daniel Prokopowicz, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Kielcach. Zdaniem śledczych Jan G. wiedział, że spółka nie zapłaci przedsiębiorcom. Mimo to - podpisał umowy i zlecił prace. Spółka ogłosiła upadłość. Przedsiębiorcy po pieniądze przyszli... do starosty. Bogusław W. zaprzecza. - Powiat opatowski i ja osobiście z podpisanymi umowami nie mieliśmy nic wspólnego. Nigdy nie składaliśmy żadnych deklaracji o zdolności finansowej dzierżawcy szpitala - mówi Bogusław W., zawieszony w obowiązkach starosta opatowski.

Jednak prokuratura ma dowody na to, że starosta... wiedział. Dlatego on też - usłyszał zarzuty. - Z pełną świadomością działał w celu zawarcia przez te przedmioty gospodarcze umów ze spółką, która prowadziła szpital, a de facto była już w tamtym momencie niewypłacalna - podkreśla Daniel Prokopowicz, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Kielcach.

Starosta jest zawieszony w pełnieniu funkcji. Radni z Prawa i Sprawiedliwości chcą jego odwołania. Taki wniosek złożą na najbliższej sesji. - Urząd jest bez funkcji starosty, zobaczymy jak będzie funkcjonował - myślę, że najbliższe dni to pokażą - mówi Tomasz Staniek, radny powiatu, PiS.

Ale kiedy zostanie zwołana sesja - nie wiadomo. Przewodniczący Rady Powiatu twierdzi, że na razie nie ma takiej potrzeby. Choć ostatnia odbyła się 28 lutego. - Czynności, które są obowiązkiem starostwa są wykonywane na bieżąco. W naszym statucie przewidzieliśmy taką możliwość - zaznacza Zbigniew Wołcerz, przewodniczący Rady Powiatu opatowskiego.

Starosta może odwołać się od decyzji o zawieszeniu go w pełnieniu funkcji. Zapowiada, że taki wniosek złoży, ale jak dotąd pismo w tej sprawie do śledczych nie wpłynęło.