Rok temu Politechnika Świętokrzyska i firma Mesko podpisały umowę o współpracy. Dziś można mówić już o pierwszych efektach a także planach m.in. stworzenia w Kielcach Centrum Badań Uzbrojenia Bezzałogowych Obiektów Ruchomych.

Laboratorium Politechniki Świętokrzyskiej. Tu znajduje się jedyny elektronowy mikroskop w regionie. - Możemy zbadać struktury metaliczne materiałów, dzięki którym możemy wykazać jakie są własności tych materiałów - mówi Krzysztof Antoszewski, Politechnika Świętokrzyska. Między innymi rdzenia do pocisku podkalibrowego, używanego do niszczenia czołgów oraz śmigłowców. - Badamy materiały służące do produkcji pocisków przeciwpancernych oraz podkalibrowych - informuje Daniel Krajcarz, doktorant Politechniki Świętokrzyskiej. To efekt współpracy z Mesko. Studenci i pracownicy Politechniki Świętokrzyskiej mają głowy pełne pomysłów, a już wkrótce każdy ten pomysł może przerodzić się w produkt. I powstawać w zakładach Mesko.

Umowa o współpracy uczelni i spółki podpisana została rok temu. Od tego czasu studenci pracują nad innowacyjnymi rozwiązaniami - między innymi głowicą do przechwytywania pocisków. - Moi doktoranci pracują także nad systemami samonaprowadzania dla bomby kierowanej, autopiloty dla dronów - zaznacza prof. dr hab. inż. Zbigniew Koruba, prorektor Politechniki Świętokrzyskiej. A firma na takie pomysły czeka i chce pójść o krok dalej. - Rozważana jest korekta zmian profilów kształcenia aby one mogły służyć zakładom Mesko, czyli byłyby bardziej ukierunkowane w stronę przemysłu zbrojeniowego - informuje Mariusz Kolankowski, prezes zarządu Mesko.

A żeby było to możliwe niezbędna jest baza. Politechnika ma w planach wybudowanie Centrum Badań Uzbrojenia Bezzałogowych Obiektów Ruchomych. Wstępny koszt to 50 milionów złotych. Uczelnia chce starać się o fundusze unijne.