Dziś obchodzimy 26. Światowy Dzień Chorego. To dzień, w którym podkreśla się wartość cierpienia. Nie tylko w wymiarze fizycznym, ale także duchowym. Uroczystości i Msza Święta pod przewodnictwem Biskupa Andrzeja Kalety odbyły się w kieleckim hospicjum.

Kieleckie hospicjum to do dwóch lat, drugi dom Magdaleny Roszewskiej, tu czuje się bezpieczna. To miejsce daje... nadzieję. - Nie czuję się samotna, to miejsce bardzo dobre dla takich osób bardzo chorych - mówi Magdalena Roszewska.

W kieleckim hospicjum jest 27. podopiecznych. Każdy z inną historią. Ale nie samotny. Pomagają wolontariusze, choć to niełatwa pomoc. - Czasami ludzi trzeba nakarmić, nie wszyscy są komunikatywni, nie do końca każdy chce współpracować, ale mam takie przeświadczenie, że ja też mogę znaleźć się w takim miejscu za kilkadziesiąt lat - mówi Gabriela Jaros, wolontariuszka kieleckiego hospicjum.

To głównie osoby z nowotworami. Potrzebują nie tylko leczenia, potrzebują... wsparcia. - I przede wszystkim dawania im nadziei, że jednak to nie jest koniec, że będzie dobrze i robimy wszystko, żeby oni w takim poczuciu tutaj u nas przebywali - mówi Maria Ptak, kierownik kieleckiego hospicjum.

W Światowym Dniu Chorego biskup Andrzej Kaleta podkreślał, że przychodzenie z pomocą potrzebującym jest najlepszym wyrazem zrozumienia, ale chorzy nie mogą zapominać o tym, że Bóg nigdy ich nie opuszcza. - Kto idzie z Jezusem i słucha jego słów nie powinien powątpiewać w jego moc, nie powinien powątpiewać w jego miłość - mówi bp Andrzej Kaleta, Biskup Pomocniczy Diecezji Kieleckiej.

Światowy Dzień Chorego 26 lat temu w 7. rocznicę objawień fatimskich ustanowił Papież Jan Paweł II. Ma przypominać, że cierpienie ma sens. - Człowiek obarczony cierpieniem, chorobą nie jest jakimś nieszczęśnikiem, ale ma swoje znaczące miejsce w życiu kościoła - mówi ks. Stanisław Słowik, dyrektor Caritas Diecezji Kieleckiej.

A Kościół apeluje, by nie być obojętnym.