Papierowe zwolnienia przechodzą do historii. Chorzy nie będą musieli już biegać z dokumentami do zakładu pracy i ZUS. Te dostarczy za nich system komputerowy. E-zwolnienia zastąpią te papierowe już od lipca. Do tej pory tylko dwa i pół procent z nich wystawianych było w formie elektronicznej.

W jednej z kieleckiej przychodni aplikacja do wystawiania i wysyłania zwolnień lekarskich elektronicznie działa już od ponad roku. Lekarz odznacza tylko datę i powód zwolnienia lekarskiego pacjenta. Następnie jednym kliknięciem wysyła do ZUS i pracodawcy. - Mnie wysłanie takiego zwolnienia lekarskiego zajmuje kilkanaście sekund. Także jest to usprawnienie wizyty, ułatwienie dla pacjenta no i oczywiście dla nas - mówi lek. med. Agnieszka Goraj-Komodołowicz, lekarz rodzinny.

Ale nie wszyscy lekarze mają taką możliwość. Do tej pory specjaliści, by wystawiać zwolnienia w nowej formie musieli posiadać podpis elektroniczny, za który płacili. Teraz nową usługę udostępnił ZUS. - Która pozwala na okres 5 lat pobrać bezpłatnie certyfikat i podpisywać zwolnienia lekarskie bezpłatnie - informuje Paweł Szkalej, rzecznik prasowy ZUS w Kielcach.

E-zwolnienia mają całkowicie zastąpić te papierowe już od lipca.
Nowy system miał być dużym ułatwieniem dla pracodawców, ale początki wcale nie są łatwe mówi Michał Cielibała, który zatrudnia ponad dwudziestu pracowników. - Pracodawca przy pierwszym zwolnieniu musi wypełnić aż 8-stronicowy dokument, a pracownik musi też składać wniosek o wypłacenie chorobowego. Wcześniej pracownika nic nie interesowało - mówi Michał Cielibała, doradca podatkowy.

E-ZLA to przede wszystkim korzyści dla ZUS. Pracownicy nie będą musieli wprowadzać papierowych zwolnień ręcznie do systemu. Ułatwi to urzędnikom przeprowadzanie kontroli. - Ukrócą nieprawidłowości, czyli związanych z faktem, że ktoś będąc na zwolnieniu nadal świadczy pracę, czy to u siebie, czy u innego pracodawcy - mówi Paweł Kaleta, dyrektor ZUS w Kielcach.

W ubiegłym roku do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych wpłynęło ponad siedemset pięćdziesiąt tysięcy zwolnień. Tylko dwa i pół procent z nich było elektronicznych.