Od dziś policjanci korzystają z nowych laserowych mierników prędkości. Na wyposażeniu świętokrzyskich funkcjonariuszy znalazły się również mobilne laboratoria do wykrywania narkotyków.

Kielecki Białogon. Ograniczenie do 70 kilometrów na godzinę. Ładna pogoda, pusta droga, a na liczniku… dużo za dużo. Niemal 100 kilometrów na godzinę. Kierowca musi zapłacić stu złotowy mandat. Otrzymał 4 punkty karne. Jednak funkcjonariusze przyznają: czasem zdarzają się dyskusje i próby podważenie wyników pomiaru. - Teraz, jeżeli kierowca nam nie wierzy, że to jego pojazd uchwyciliśmy, dzięki temu urządzeniu możemy zrobić zbliżenie jego auta, tak by było widać numer rejestracyjny. Urządzenie podaje nam prędkość, godzinę, odległość i długość odcinka na jakim pomiar został zrobiony. Możemy tez nagrać film – wyjaśnia mł. aspirant Robert Nyga z Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Kielcach. Laserowy miernik prędkości pozwoli również udowodnić, że kierowca jechał bez zapiętych pasów, rozmawiał przez komórkę lub nie miał włączonych świateł. Na razie świętokrzyscy policjanci dysponują 8 urządzeniami tego typu, wkrótce do regionu trafią kolejne.

Policja wzbogaciła się również o mobilne laboratoria. Dzięki niem funkcjonariusze patroli będą mogli na miejscu sprawdzić czy kierujący pojazdem są pod wpływem narkotyków. Na wynik czeka się zaledwie kilka minut. - Nie inwazyjnie pobierana jest próbka, albo ze śliny, albo z potu. I to urządzenie weryfikuje ewentualne podejrzenia – mówi aspirant Nyga.

Zobacz materiał filmowy przygotowany przez Agnieszkę Białas-Sitarską.