Święty Mikołaj nigdy nie zapomina o dzieciach. Z prezentami dotarł dziś do najmłodszych, w domach, szkołach, przedszkolach i żłobkach. Nie mógł również zapomnieć o dzieciach, które ten dzień musiały spędzić w szpitalnej sali. Wśród nich dzieci chore, oraz te, które niedawno przyszły na świat. Na koniec, pracowitego dnia, Święty Mikołaj spotkał się z kielczanami na miejskim Rynku.

Dzieci na przybycie Świętego Mikołaja, są doskonale przygotowane. Witają go wierszami, piosenkami a nawet tańcem. W kieleckim żłobku nr 17 same grzeczne dzieci. Warto było pokonać tyle kilometrów z Laponii do Kielc - mówi Święty Mikołaj.

W Świętokrzyskim Centrum Matki i Noworodka zamiast jednego Mikołaja... cały orszak. Wyjątkowe, ręcznie robione prezenty maluchy dostały od pań pielęgniarek. - Żeby sprawić radość dzieciom ich rodzicom, żeby spojrzeli na nie i uśmiechnęli się - mówi Sylwia Picheta-Kielar, Świętokrzyskie Centrum Matki i Noworodka. Na tym oddziale uśmiechu nie brakuje, bo te maleństwa to najlepszy, mikołajkowy prezent. - Zosia jest prezentem Mikołajkowym dla brata, starszego brata, bardzo się ucieszył, wczoraj mi dziękował przez telefon - mówi Justyna Chrzanowska, mama Zosi.

Dziękowali też mali pacjenci Centrum Pediatrii, których odwiedzili zawodnicy Korony-Kielce. - Dali mi szalik Korony, bardzo się z tego powodu cieszę, będę chodził na ich mecze na pewno - zapewnia Jakub Wątor.

Święty Mikołaj dotarł też na kielecki Rynek,
tu miał bardzo ważne zadanie. Po raz pierwszy zaświecił świąteczną choinkę. - Warto przyjechać na nasz piękny kielecki Rynek, bo mamy wspaniałą choinkę i mamy nowe, równie wspaniałe ozdoby - twierdzi Dariusz Kozak, przewodniczący Rady Miasta Kielce. I może nie spotkamy już na nim Mikołaja, ale bez wątpienia poczujemy magię świąt.