Ze stawów hodowlanych znikają tony ryb - mówią hodowcy. Szkody powodują głównie czaple, wydry i kormorany. Ale nie brakuje też kłusowników. Nie pomaga nawet monitoring, bo stawy hodowlane zajmują kilkaset hektarów powierzchni.

Kormorany. Jak podkreślają hodowcy ryb - ptaków z roku na rok jest coraz więcej. Zjadają mniejsze i ranią większe ryby. - Jak ta inwazja kormoranów nie ustąpi, to my przestaniemy produkować rybę słodkowodną. To jest nieopłacalna rzecz! Jeśli my produkujemy, a kormorany to zjadają... - oburza się Ryszard Zawadzki, ze Stowarzyszenia Świętokrzyski Karp Tradycyjny, hodowca ryb.

Łagodniejsze ostatnio zimy sprawiają, że kormorany na dłużej zostają w Polsce. Ptaki atakują głównie narybek - najmniejsze sztuki, przeznaczone do zarybień stawów. Hodowcy są w kropce, bo ich największy wróg jest... pod ochroną. - Trzeba się tutaj angażować w jakieś inne metody - armatki odstraszające, sieci zastawiające stawy. Nie wszędzie się to da zrobić, bo to są olbrzymie powierzchnie - wyjaśnia Wojciech Sędek z gospodarstwa rybnego "Biała Nida".

Odstrzał ptaków jest możliwy, ale zgodę na to musi wyrazić Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska. I takie pozwolenia są rzeczywiście wydawane. Tylko w tym roku było ich już ponad 200. - Dorosły kormoran zjada około pół kilograma ryb dziennie. Jeżeli jest to kilkadziesiąt osobników, no to straty w gospodarstwach rybackich są zauważalne - przyznaje Jarosław Pajdak, zastępca regionalnego dyrektora ochrony środowiska.
Hodowcy zwrócili się w tej sprawie nawet do Brukseli. Pytają czy możliwy będzie większy odstrzał kormoranów. Na razie nie odstali odpowiedzi.

Dzikie ptaki to jedno, drugie - to kłusownicy. Wontony, słępy, drygawice – to narzędzia używane do odłowu ryb. Nie pomaga monitoring czy ogrodzenia. Złodzieje przyjeżdżają w nocy, zarzucają sieci i odjeżdżają. Ostatnio policja zatrzymała trzech kłusowników w okolicy Krasocina. - Policjanci na miejscu ujawnili również około 50-metrową sieć zanurzoną w stawie. Wszyscy trzej mężczyźni trafili do policyjnego aresztu - relacjonuje Marzena Tkacz z zespołu prasowego świętokrzyskiej policji. Kłusownikom grozi do dwóch lat więzienia.

Zobacz materiał filmowy przygotowany przez Karolinę Ziewiecką.