35 złotych tylko za podgrzanie metra sześciennego wody, dodatkowe 10 złotych za samą wodę - takie stawki wyliczono mieszkańcom niektórych bloków na osiedlu, nomen omen, Stawki w Ostrowcu Świętokrzyskim. Na spotkaniu z władzami spółdzielni ludzie usłyszeli, że dostali tak wysokie rachunki bo za bardzo... oszczędzają.

Na osiedlu Stawki mieszka wielu emerytów, często samotnych, ich portfele nie są zbyt zasobne. - Ja mam małą emeryturę, musze z niej zapłacić za mieszkanie, za światło i jeszcze tyle za wodę... To co zostanie? Za co kupić lekarstwa? - pyta Krystyna Spychaj, jedna z mieszkanek osiedla. Pani Krystyna oszczędza jak tylko może. Ciepłej wody z kranu prawie nie używa.

Liczniki wody kręcą się niezwykle leniwie także i u jej sąsiadów. I właśnie ta oszczędność, to, że cała społeczność osiedla zużywa wody niewiele... ma być przyczyną tego, że wszyscy maja płacić dużo. Tak przynajmniej lokatorom wyjaśniono w spółdzielni mieszkaniowej: "energii do podgrzania wody zostało zamówione tyle, co zwykle; to, że część lokatorów wyjechała, inni oszczędzają - nie oznacza, że za zamówioną energię nie trzeba płacić".

Pierwsza o sprawie poinformowała "Gazeta Ostrowiecka". Dziennikarzom prezes spółdzielni "Krzemionki", która administruje osiedlem, tłumaczyła, że spółdzielnia nie ma wpływu na wysokość rachunków a jedynie co może zrobić to próbować wyjaśnić tę sprawę. Dziś wiceprezes spółdzielni Krzemionki przyjmuje już nieco inny ton. - Niepotrzebnie to rozliczenie mieszkańcy dostali bo to błąd jest. Błąd. Nie było mnie wtedy i nie mogę o tym nic bliżej powiedzieć. Takie rzeczy, to najpierw się wyjaśnia i dopiero daje się rozliczenia dla mieszkańców, a nie - najpierw się daje rozliczenia a później się wyjaśnia - mówi Mirosław Kaczmarczyk, wiceprezes spółdzielni.

Niestety, teraz gdy rachunki zostały wysłane, mieszkańcy muszą je opłacić. A spółdzielnia? Szuka przyczyny. Zarząd  zwrócił się do Miejskiej Energetyki Cieplnej, by skontrolowano urządzenia podgrzewające wodę... i sprawdzono naliczoną stawkę. Bo "coś tu nie gra". W niektórych blokach na tym osiedlu metr podgrzania wody kosztuje od 15 do 25 złotych. A tu ponad dwa razy więcej.

Zobacz relację Moniki Gałązki.