W niedzielę (13.08), na Kolporter Arenie, Korona Kielce podejmować będzie wicemistrza Polski - Jagiellonie Białystok. Kielczanie nie przegrali czterech ostatnich spotkań i liczą na podtrzymanie dobrej passy.

W Koronie humory dopisują. Po porażce na inaugurację sezonu, kielczanie punktowali w trzech kolejnych meczach. Awansowali też w Pucharze Polski. A to sztuka, która nie udała im się od... siedmiu lat. Ale teraz na drodze Korony staje wicemistrz Polski. Choć już bez Michała Probierza na trenerskiej ławce. Pod wodzą jego następcy - Ireneusza Mamrota po czterech meczach Jagiellonia ma 9 punktów.

Niewykluczone, że w Koronie o zwycięstwo powalczy inna jedenastka niż w poniedziałek zagrała w Gdyni. Zmiennicy udanie pokazali się w pucharowym meczu z Zagłębiem Sosnowiec. - Cieszę się, że mamy szeroką kadrę. Będą grali ci, którzy są w najwyższej formie - mówi Gino Lettieri, trener Korony Kielce. A zatem można się spodziewać, że w ataku od pierwszej minuty pojawi się Elia Soriano. Włoch udanie zadebiutował w Gdyni, a w Sosnowcu zdobył premierowego gola. Na kolejną szansę czeka autor gola z Legią - skrzydłowy Łukasz Kosakiewicz.

Mecz z Jagiellonią będzie miał wyjątkową oprawę. Z okazji Święta Wojska Polskiego piłkarze na murawę wyjdą w asyście żołnierzy. Przed pierwszym gwizdkiem zostanie odśpiewany również Mazurek Dąbrowskiego.

Początek meczu jutro o godz. 18.