Opactwo cystersów w Wąchocku i klasztor na Świętym Krzyżu są już w prestiżowym gronie pomników historii. Dziś Andrzej Duda podpisał nową listę najcenniejszych polskich zabytków. W pałacu prezydenckim była Katarzyna Sieradzka. Zobacz jej relację.

Klasztor w Wąchocku jest jednym z najpiękniejszych przykładów architektury romańskiej w Polsce. Przez wieki był nie tylko miejscem kultu, ale też cenionym ośrodkiem kulturalnym, patriotycznym i... przemysłowym. Bo to właśnie opactwo cystersów w Wąchocku dało początek staropolskiemu okręgowi przemysłowemu. Dzięki niemu powstały Skarżysko-Kamienna i Starachowice. W tym roku klasztor świętuje 838 rocznicę ufundowania. - Cystersi byli tu od początku - mówi ojciec Eugeniusz Augustyn.

Fundatorem klasztoru był biskup krakowski Gideon.
Budową zajął się włoski mistrz Simon. Trwała ona ponad 20 lat. Z XII i XIII wieku pochodzą między innymi kapitularz, dormitorium, krużganki i refektarz. - To miejsce miało swoje wzloty i upadki - opowiada ojciec Eugeniusz Augustyn. W 1818 roku decyzją władz carskich klasztor został zlikwidowany. Cystersi wrócili do Wąchocka 130 lat później. Opactwo to dziś swoiste muzeum polskiej historii.

Prezydent Andrzej Duda podpisał dziś rozporządzenie, w myśl którego opactwo cystersów znajdzie się w prestiżowym gronie 70 najcenniejszych zabytków w Polsce. Do grupy pomników historii dołączył także klasztor na Świętym Krzyżu. Specjalna komisja doceniła jego walory architektoniczne i historię. A ten - między innymi dzięki wsparciu ministra kultury - od kilku lat odzyskuje dawny blask. - To dla nas to wielka radość... Do Krzemionek Opatowskich dołączyły kolejne dwie perły regionu - mówi poseł Krzysztof Lipiec, przewodniczący świętokrzyskiego Prawa i Sprawiedliwości.

Teraz Wąchock i Święty Krzyż - podobnie jak właśnie Krzemionki - mogą ubiegać się o wpis na światową listę dziedzictwa UNESCO.

Zobacz materiał Katarzyny Sieradzkiej oraz relację z uroczystego podpisania listy w Pałacu Prezydenckim.